Zrozumieć KOD. Przed wyborami. Co się udało, a co trzeba poprawić?

May 9, 2017

Już za chwilę odbędą się wybory do władz krajowych Komitetu Obrony Demokracji. Zakończą one młodzieńczy okres tego fenomenalnego ruchu społeczno-politycznego. Rozpoczną czas "młodej dorosłości", w której popełnione błędy muszą zamienić się w cenne lekcje, a bolesne przejścia uformować nowy, realny format ruchu. Nie dlatego, iż poprzedni był zły, ale dlatego, iż to zdolność do reform i dostosowania się do nowych warunków otaczającej nas rzeczywistości stanowi o sile aktorów społeczno-politycznych.

 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

 

 

Wybory KOD to tak naprawdę bitwa różnych wizji wobec tego, czym ma być organizacja (jakie wartości reprezentować), aniżeli starcie konkretnych ludzi.

 

Jakie są największe osiągnięcia Komitetu Obrony Demokracji do tej pory? Jest ich wiele i warto je wymienić. Na pierwszych stronach gazet króluje bowiem sensacja i „skandalomania” spektakularnie doprawiana komentarzami często ludzi znanych (i dlatego słuchanych), ale niezorientowanych w sytuacji KOD-u. W narracji tej gubi się to, co najważniejsze: holistyczny obraz ruchu, rezultat ciężkiej pracy setek ludzi.

 

Największą wartością KOD jest to, iż zupełnie naturalnie działał w sposób kompleksowy i wielowymiarowy. Jest to marzenie prawie każdej inicjatywy oddolnej. To całość, a nie poszczególne części stanowią wartość tej organizacji.

 

 

 

 

 

Zrównoważony rozwój.

 

KOD powstał na fali sprzeciwu wobec poczynań Prawa i Sprawiedliwości, które upokorzyło konstytucję i zdeprecjonowało rządy prawa. Jednak to podtrzymanie sprzeciwu i zagospodarowanie go w perspektywie długofalowej było najtrudniejszym wyzwaniem! KOD w pewien sposób temu sprostał. Był na ulicach rok temu i (mimo potężnych wewnętrznych perturbacji) wciąż na nich jest.

 

Budowanie alternatyw.

 

KOD zaistniał nie tylko jako ruch sprzeciwu, ale również jako siła starająca się wypracować merytoryczne, przemyślane alternatywy. Inicjatywa ustawodawcza dotycząca Trybunału Konstytucyjnego umożliwiła organizacji wzięcie udziału w procesie legislacyjnym i przedstawienie głosu obywateli w Parlamencie.

 

Stałe miejsce w sferze publicznej.

 

Ruch stał się aktorem życia polityczno-społecznego zarówno w kraju, jak i na świecie z rozpoznawalną siłą nacisku. Stał się punktem odniesienia dla polskich i zagranicznych inicjatyw społecznych, źródłem informacji o nastrojach społecznych w Polsce, jednym z ważniejszych modeli do naśladowania, jeśli chodzi o skuteczną mobilizację potencjału obywatelskiego.

 

KOD wytrwał w różnorodności.

 

KOD zwyciężył różnorodnością swoich działań, przeprowadzając równocześnie i równolegle, w ciągu półtora roku, demonstracje różnej jakości i wielkości. Odbywały się one w stolicy, w dużych miastach, małych miastach i miejscowościach. Wydarzenia, czasem stawiały na masowość (od kilku tysięcy do 240 tys. uczestników), innym razem miały charakter merytoryczny.

 

Niedostatecznie docenione przez media zostało zaangażowanie KOD związane z aktywnościami edukacyjnymi, lokalnymi i regionalnymi. Skupiają się one na podnoszeniu świadomości Polaków na temat demokracji czy rządów prawa, ale także na budowaniu wspólnoty. Wiele wydarzeń, takich jak debaty i dyskusje z autorytetami sfery publicznej, spotkania z ekspertami, punkty informacyjne - PIKODY, wydarzenia kulturalne (teatry, muzea, festiwale filmowe), warsztaty dla dzieci z konstytucji, nawet punkty krwiodawstwa, i wiele innych są dziś dla wielu działaczy i działaczek cenniejsze niż potężne demonstracje. To tego typu działania stanowią kręgosłup codziennej pracy u podstaw.

 

Kolejną wartością KOD jest współpraca z innymi prodemokratycznymi siłami w kraju i za granicą, a przez to uczenie się artykulacji wspólnych potrzeb i postulatów, czyli tworzenie większych i szerszych koalicji. W kraju była to współpraca z partiami opozycyjnymi, wsparcie (albo też współpraca) dla też silnych i równie interesujących inicjatyw, jak Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, Czarny Protest, Obywatele RP, Akcja Demokracja, wielu wydarzeń związanych z reformą edukacji czy też współtworzenie formatów protestu Strajku Obywatelskiego. (Ten ostatni format po raz pierwszy wprowadziło wspomniane już OSK).

 

Natura KOD

 

Największym atutem (a zarazem i zmorą) KOD jest jego kompleksowa natura. Podstawą jej trwania jest ciągłe wypracowywanie kompromisów między różnorodnością postaw, poglądów, percepcji i perspektyw, interesów, wartości i ambicji. Często jest to szukanie wypadkowej między skrajnościami.

 

KOD nieustannie balansował między przeciwieństwami, które paradoksalnie potrzebowały się wzajemnie.

 

Z jednej strony w ruchu istnieje silna potrzeba zachowania oddolnego charakteru inicjatywy, z drugiej konieczność precyzyjnych, koherentnych centralnych decyzji. Do tego wszystkiego dochodził kolejny rozdźwięk między potrzebą profesjonalizacji działań przy jednoczesnym pozostawieniu pola dla spontanicznych inicjatyw.

 

KOD podjął wysiłek budowy struktur. Jest to de facto „budowaniem wewnętrznej demokracji” w przyśpieszonym tempie. Szlifuje się wewnętrzna komunikacja, prawo, tworzenia kultury organizacyjnej, kreuje poczucie tożsamości.

 

Wszystkie te skomplikowane i przenikające się procesy dotyczą (pośrednio lub bezpośrednio) KODosfery, która ma 9 tysięcy członków, prawie 70 tysięcy zadeklarowanych sympatyków, 250 tysięcy zaangażowanych obserwatorów. Polska i świat patrzą na losy stowarzyszenia.

 

Wyzwania: Młodzi w KOD

 

Mediana wieku w KOD to 60 lat. Zaangażowanie młodszych jest wyzwaniem stojącym przed KOD. Pytanie brzmi, czy KOD nosi w sobie zbyt duży ładunek społecznych stereotypów bądź też konserwatywnych narracji? (Uwaga, liberalizm też może być konserwatywny, o ile nie chce ewoluować!).

 

Młodzi, aktywni ludzie, wychowani w XXI wieku, są często otwarci, doświadczeni i innowacyjni (nie tylko w dziedzinie technologii, ale i w obszarach takich jak uczestnictwo w dynamice grupowej czy sposób postrzegania świata). Młody człowiek z szacunkiem odnosi się do „autorytetu” czy osoby starszej, ale nie ustawi tych osób na wyższej półce w hierarchii tylko z tego powodu. Młodzi, aktywni ludzie, oprócz debaty nad przeszłością, chcą nowych (a nie starych, zapakowanych w inny papier) perspektyw oraz rozwoju, nie chcą wodzów czy przewodników życiowych, ale ludz, czy mechanizmów, które wzmocnią ich umiejętności i potencjał. Młodzi nie chcą haseł ani nadziei, ale konkretów i planów, argumentów. Oczywiście pomijam tutaj młodzież nieaktywną, czyli taką, która życiem publicznym się w ogóle nie interesuje.

 

Otwarcie na wiedzę

 

W środowisku organizacji międzynarodowych przez ostatnie lata wypracowano już wiele metodologii na skuteczną i partnerską pracę w grupie czy z wolontariatem. Internet topi się pod naporem opracowań, modeli dobrych praktyk, trenerów i trenerek oraz ogólnie dostępnej wiedzy. Niestety (albo na szczęście) wiedza ta, jeśli zastosowana, przekształci relacje międzyludzkie wewnątrz organizacji. Da ona prymat metodzie, kompetencji aniżeli wizerunkowi czy siłom jednostki.

 

KOD będzie musiał zdecydować, jaką organizacją chce być. Czy nowoczesną, progresywną, która będzie rozwijać i siebie i swoich uczestników? Czy też będzie hierarchicznym, opartym na „uznaniu z autorytetu czy władzy” pionowym tworem społecznym?

 

Postprawdy i populizm

 

Niezdolność do krytycznego i analitycznego myślenia nie jest tylko - jak się niektórym wydaje - charakterystyką ugrupowań fanatycznych czy skrajnych. W dobie szybkiej komunikacji i mediów społecznościowych umiejętność weryfikowania informacji czy też rozróżnia faktu od opinii jest konieczna do przeprowadzenia rzetelnej debaty czy dyskusji. Wyzwania komunikacyjne XXI niewątpliwie wpłynęły (negatywnie) na jakość debaty w ramach KOD oraz tej o KOD.

 

Priorytety dla KOD-u jutra

 

Kilka spraw przychodzi mi na myśl, kiedy myślę o „idealnym KOD-zie” jutra. Jakikolwiek przyjmie on format (oddolny, centralny czy gdzieś pomiędzy tymi modelami), musi wypracować podstawy zdrowej kultury organizacyjnej, w której etyka, uczciwość i przejrzystość stanowić będą podstawę współpracy.

 

Jeśli organizacja wypracuje wewnętrzne mechanizmy, które zapewnią faktyczne istnienie powyższym wartościom, wówczas nie ma podstaw do żadnych obaw o przyszłość KOD. Organizacji niegroźne będą jakiekolwiek wizerunkowe kryzysy, nie rozwali się też o starcia wewnętrznych dynamik.

 

Największym mitem panującym wśród KODosfery to utożsamianie „procesów” z korporacją. Wyobrażenie, iż tylko w firmach i biznesie istnieją mechanizmy regulujące współpracę, jest po prostu błędne. Wręcz odwrotnie, w co nowocześniejszych stowarzyszeniach dynamikę ludzką wspiera wiele miękkich mechanizmów, zbudowanych na potężnej wiedzy i prowadzonych przez trenerów/facylitatorów. Celem tych mechanizmów jest moderowanie grupy tak, aby realizowała swój potencjał maksymalnie.

 

Regulacje miękkie w odróżnieniu od tych twardych (korporacyjnych) to budowanie dróg tam, gdzie ludzie sami wydeptali trawę, aby ułatwić im chodzenie po ścieżkach, które sami stworzyli.

 

KOD według mnie musi się na to otworzyć. Innowacja polega na tym, iż w pewnym momencie telefon stacjonarny zastępuje telefon komórkowy, a z konia przesiadamy się do samochodu.

 

KOD przyszłości to taki, w którym według mnie buduje się potencjał jego członków. Wszystko zależy od siły i świadomości umysłów ludzi biorących w inicjatywie udział.

 

Na przykład poprzez umożliwianie im wzięcia udziału w warsztatach z zakresu: zdolności retorycznych (bo ich zadaniem jest dialog z ludźmi, a w związku z tym kreowanie solidnej argumentacji); koordynacji i facylitacji grupą w odróżnieniu od „zarządzania” grupą; tworzenia i realizacji projektów; rozwiązywania kryzysów; budowania i prowadzenia stowarzyszenia oraz kreowania jego kultury organizacyjnej; budowania i tworzenia strategii; rozwijania umiejętności komunikacyjnych itd. Jeśli do tego dojdzie, rezultatem tego będzie kultura organizacyjna w KOD, która funkcjonuje na poziomie partnerskim, horyzontalnym i pluralistycznym i nastawiona jest na pogłębianie dalszej wiedzy. Tym samym ma narzędzie i umiejętności, aby dobrze ocenić rzeczywistość i na nią precyzyjnie odpowiedzieć.

 

To wszystko powinno być w ramach organizacji, w której kładzie się najwyższy nacisk na transparencję działań, i w którym uczy się wspólnie decydować o większych projektach/inicjatywach/stanowiskach przy pozostawieniu wystarczającej autonomii na mniejsze działania lokalne i oddolne.

 

9 tysięcy członków, którym zapewni się takie warunki, jest w stanie zrobić wiele rzeczy, przynieść prawdziwą zmianę. Po pierwsze jednak, nie pozostawia na PiS-ie suchej nitki, po drugie, przyciągnie kolejne 9 tysięcy członków, w tym młodych.

 

KOD nie powinien tylko łączyć, ale przede wszystkim rozwijać.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Recent post

September 12, 2017

July 3, 2017

Please reload

Le

Let's Stay in Touch!

Find Me on Social Media 

© 2017 by Katarzyna Mortoń