© 2017 by Katarzyna Mortoń

 

Le

Let's Stay in Touch!

Find Me on Social Media 

Afera Dmowskiego: Czyli czego media nie rozumieją o KOD. Wyzwania ruchu społecznego.

November 8, 2016

'Komitet Obrony Demokracji, promując swój marsz 11 listopada, wykorzystał grafikę z Romanem Dmowskim.'' - napisała Gazeta Wyborcza w swoim artykule Kijowski przeprasza za Dmowskiego i zaprasza na marsz KOD. Ale Szczuka na niego nie pójdzie. W dalszej części artykułu podane jest wyjaśnienie ''twarzy KOD'', Mateusza Kijowskiego, iż decyzja o promocji kampanii była jego własną inicjatywą. W związku z tym paragraf wprowadzający do artykułu GW jest nieprawdziwy. Komitet Obrony Demokracji nigdy nie promował swojego marszu wykorzystując grafikę z Romanem Dmowskim i nie miał też takiego pomysłu czy zamierzenia. Kropka. Wszyscy, którzy się na KOD z tego powodu obrazili — mogą przestać i przyjść na marsz.


KOD — czyli kto i co?

Komitet Obrony Demokracji, czyli ruch społeczny, który powstał w Polsce, w reakcji na autorytarne zapędy rządów Prawa i Sprawiedliwości tuż po wybuchu kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego jest fenomenem na skalę europejską i światową. Część Polaków, ale również środowiska międzynarodowe pokładają w nim ogromne nadzieje. Czy polityczny, ale nie aspirujący do władzy ruch okaże się skuteczną metodą przeciwdziałania nacjonalizmom i populizmom, w momencie, w którym sama polityka wydaje się bezsilna? KOD był niewątpliwym sukcesem. Zasadnym pytaniem jest jednak czy w obliczu kryzysów, jakie go spotykają pozostanie nim nadal? Tudzież, czy spełni wysokie oczekiwania, jakie się przed nim stawia?

''Afera Dmowskiego'' jest odzwierciedleniem jednego z głównych wyzwań KOD, czyli akuratnej komunikacji swojej natury i różnorodności na zewnątrz w sposób spójny i zrozumiały. Siłą KOD jest wielość działań, pomysłów, poglądów, osobowości aktywnych działaczy, jak również liderów i liderek. Ci ostatni to ludzie, którzy nadają ton pracy i energii zgromadzonej wokół organizacji. Ta różnorodność jest też paradoksalnie zmorą KOD. Wypracowanie wspólnego mianownika w tych warunkach nie zawsze jest procesem łatwym a w niektórych obszarach nie jest to w ogóle możliwe — często prowadzi do nieporozumień. To normalne. Ten pluralizm jest bowiem ciężko ''wyrazić''. Trudno powiedzieć, czy jest to wina mediów, które uporczywie interesują się tylko wypromowanymi przez siebie postaciami (nie twierdzę, że niesłusznie!) tudzież znowu skupiają całą swoją uwag na liczebności demonstracji. Czy też może jest to wina nas - KOD-u - który nie znalazł sposobu, aby jasno zakomunikować wewnętrzny pluralizm i bogactwo działań? W tej sytuacji bardzo łatwo dochodzi do sytuacji, w których prywatne opinie osób z ruchu stają się symbolem nas wszystkich.

KOD, jaki ja znam, a jaki z trudem znajduję w mediach, to kilkadziesiąt liderek i liderów (w szczególności Ci działający w regionach), którzy rozkręcają całą organizację od wewnątrz. Odbywa się to poprzez organizację niezliczonych spotkań tematycznych, wokół demokracji czy innych ważnych dla Państwa polskiego sprawach. Debaty, konferencje, dyskusje mają na celu pobudzić Polaków do myślenia, stymulować refleksję, szukać rozwiązań. Dzieją się one codziennie w różnych miejscach naszego kraju. Wielości akcji protestacyjnych i jeszcze większej ilości projektów edukacyjnych dla dorosłych czy też dzieci jest trudna do zliczenia! Codziennie, krok po kroku KOD-owcy, zorganizowani w dziesiątki sekcji mobilizują społeczeństwo obywatelskie. Próbują wybudować również poczucie wspólnoty w swoich miejscowościach lokalnych. Działania mają miejsce w świecie realnym, jak również w przestrzeni online. Ich praca, zaangażowanie i konsolidująca się powoli struktura, która ich spaja - tworzy podstawę funkcjonowania tej organizacji. KOD jak lodowiec demonstruje wobec świata zewnętrznego swój wierzchołek, ukrywając pod wodą potężny korzeń, który zapewni mu trwałość.

 


Zdjęcie: Daniel Koperski


KOD: między ''autonomią a efektywnością''

Komitet Obrony Demokracji ma dwa główne cele. Pierwszym z nich jest obrona demokracji. Drugim budowa społeczeństwa obywatelskiego opartym na pluralizmie poglądów. Metody, które przyświecają osiągnięciu tych dwóch strategicznych punktów, wydają się na pierwszy rzut oka sprzeczne.

Obrona demokracji — oznacza wyjście naprzeciw skonsolidowanym, monolitycznym siłom środowisk o tendencjach autorytarnych, w tym partii rządzącej. W dzisiejszym kompleksowym świecie to precyzyjna komunikacja jest głównym narzędziem walki. Monolityczne grupy, ze swoim skondensowanym przekazem, powtarzanym wokoło jak zaklęcia na wszystkich możliwych platformach medialnych (społecznościowych czy tradycyjnych) wysuwają się na prowadzenie. Zakłamywanie rzeczywistości wymaga już tylko dobrze skonstruowanej propagandy, która odpowiada na potrzeby i emocje ludzkie. Dosadnie i w punkt.

Jeśli KOD chce skutecznie poruszać się w tej rzeczywistości, musi zbudować podobną machinę. Przynajmniej na wspomnianym już wierzchołku góry lodowej. Oznaczałoby to więcej strategicznego myślenia w ruchu oraz poświęcania niektórych własnych pomysłów, czy też inicjatyw, haseł i sloganów (których w organizacji jak grzybów po deszczu) na rzecz wspólnie wypracowanej strategii. Strategia ta powinna reprezentować pluralistyczny KOD. Różnorodność ta jednak, przy najmniej w sferze komunikacji, powinna być poukładana pod potrzeby wymagającej spójnego przekazu publiki. Dziś, afery takie jak ta z Dmowskim pokazują, że KOD jest ludziom nieznany. Uwagę przyciągają poszczególne kwestie czy osoby, które są częścią układanki. Jednak trudno na tej podstawie  wyczytać co właściwie przedstawia obrazek.

Obecnie w ruchu konsolidacyjne prace trwają. Dynamika organizacji zmienia się i stara dostosować do nowej fazy, w której się znalazła. Normalny etap życia każdego stowarzyszenia. Dziś o efektywności KOD nie będzie świadczyć ilość ludzi na demonstracji, ale jakość i stabilność wypracowanej w środku struktury, kultury i zasad działania. Zespoły i grupy zadaniowe powoli ustalają wspólne podstawy, buduje się procedury. Ruch demokratyzuje się, oddając swoją ''władzę'' w dół do ludzi, którzy działają lokalnie i lepiej rozpoznają potrzeby społeczne. Te procesy są jednak o wiele mniej medialne i nudne. Mam jednak nadzieję, ze skutki tych przemian wkrótce dadzą widoczne rezultaty.

Konsolidacja i wspólne reguły niosą jednak pewne zagrożenie czy też obawy wobec przyszłości ''oddolnej natury Kodu''. Jej siłą jest samoorganizacja oraz głęboka decentralizacja. Taka budowa sprzyja rozkwitowi społeczeństwa obywatelskiego, daje ludziom poczucie odpowiedzialności za swoje działania, tożsamość, sprzyja motywacji i stymulacji. Autonomia i decentralizacja objawiają się na wiele sposobów. Na przykład poprzez zakładanie własnych fan page na Face Booku czy też tematycznych, regionalnych i lokalnych grup. Również kreatywne prace, możliwość organizowania zespołów, definiowanie wśród nich wartości i priorytetów a na końcu satysfakcja z pracy wpisują się we wspomnianą ''oddolność''. Z drugiej strony nadmierne rozproszenie działań i komunikacji jest nieefektywne i kłóci się z metodą stosowaną do celu nadrzędnego — obrony demokracji. Jeśli media czy publika nie wiedzą bowiem, który ''głos'' i w jakiej formie reprezentuje oficjalne stanowisko KOD, wówczas nietrudno o pomyłki a co za tym idzie powszechną dezinformację.

Co dalej ?

Dalsze podoszenie świadomości na temat powyższego stanu rzeczy wśród działaczy KOD i jego obecnego kierownictwa jest pierwszym krokiem do wypracowania odpowiedniej taktyki. Taktyka ta będzie zawsze wypadkową między metodą osiągania dwóch celów — obrony demokracji i budowy społeczeństwa obywatelskiego. Wypadkowa ta będzie też zawsze ''ruchoma''. Przy tak żywej, dynamicznej materii, jakim jest ruch społeczny, szala przeważać się będzie to na jedną to na drugą stronę. Momenty te należy wyczuwać i czasem dla równowagi pchnąć wahadło w przeciwnym kierunku.

Liderki i liderzy w KOD muszą wyostrzyć swoją intuicję i empatię do granic możliwości. Wyczuwanie nastrojów w samym ruchu i społeczeństwie oraz odpowiadanie na nie w sposób adekwatny (czasem i treścią) jest kluczem do sukcesu. Wypracowanie sprawnych mechanizmów konsultacji i komunikacji wewnątrz organizacji przy ciągłym podtrzymywaniu motywacji wśród jej członków to praca domowa, którą należy odrobić.

Zadanie — jak chyba każdy przyzna — niełatwe.

Być może

Przy dobrych wiatrach, KOD wyjdzie ze swoich wpadek silniejszy i zdrowszy. Czas konsolidacji po okresie spontanicznych protestów i samoregulującej się energii społecznej to czas trudny, mniej atrakcyjny i żmudny, wymagający diagnostyki, analizy i specyficznych kompetencji ze strony osób prowadzących organizację. Puzzle układanki muszę dopasować się, aby stworzyć obraz odpowiadający nowej fazie. Czasem oznacza to tarcia i konflikty, zawiedzione oczekiwania. Pierwsze zakochanie się i motylki w brzuchu przechodzą w zapomnienie. Zmierzyć się trzeba z mniej różową rzeczywistością. Co rzeczywiście wiąże nas wszystkich? Czy jest między nami wystarczająco dużo przyjaźni, miłości, oraz zaangażowania i poświęcenia dla wyższych celów?

Okres dojrzewania jest znany z bycia burzliwym. Właściwa osobowość KOD kształtuje się w towarzystwie wewnętrznych ''walk hormonów''. Nie można tego przeskoczyć, bo jest to doświadczenie nowe dla każdego z jego członków. Jeśli jednak zarówno sami działacze, jak i publika zrozumieją specyfikę tego momentu — mamy szansę dorosnąć. Forma dojrzałości być może będzie odmienna od naszych początkowych oczekiwań, ale de facto o wiele bardziej sprawna i silna. Jak zwykle, podstawowym elementem tego procesu jest jedno — świadomość.

 

Opinie zawrte w artukule są prywatne i nie reprezentują poglądów organizacji.

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

September 12, 2017

July 3, 2017

Please reload

Recent post