© 2017 by Katarzyna Mortoń

 

Le

Let's Stay in Touch!

Find Me on Social Media 

Z dystansu i z dystansem: Od emigrantki. Refleksje zaadresowane do Prezydenta Bronisława Komorowskiego, Pana Andrzeja Dudy i Pana Pawła Kukiza oraz wszystkich innych.

May 22, 2015

 

1. Wprowadzenie

2. Spostrzeżenia emigrantki adresowane do Pana Pawła Kukiza

3. Spostrzeżenia emigrantki adresowane do Pana Andrzeja Dudy

4. Spostrzeżenia emigrantki adresowane do Prezydenta Bronisława Komorowskiego

5. Konkluzje

Szanowni Państwo,


Mieszkam za granicą już od kilku lat i muszę przyznać, że nie śledziłam wydarzeń w polskiej polityce na bieżąco. Może musiałam od Polski odpocząć, zdystansować się do niej a może po prostu byłam zbyt zajęta. Ostatnio coś się jednak z tym dystanoswaniem zmieniło - przeglądając Internet na temat wyborów prezydenckich 2015 doznałam uporczywego, wielodniowego bólu głowy. Reakcja ta sugerowała następującą autorefleksję: „...jednak cię ten kraj obchodzi bardziej, niż byś tego chciała”. Taka myśl jest trochę męcząca, bo łatwiej jest być przecież obojętnym. Co jednak raz uświadomione, nie może być łatwo z tej świadomości wyparte - postanowiłam więc zafundować sobie szybką terapię i przegadać z kimś tą moją długo skrywaną tajemnicę. Jako, że prawie wszyscy liczący się (obecni i byli) kandydaci na prezydenta, grają kartą ''polskiej emigracji'', czyli - między innymi – mną, uznałam, że będą Panowie skorzy moich żalów wysłuchać. Zaczynam:


Spostrzeżenia emigrantki, adresowane do Pana Pawła Kukiza:


Nie jest Pan już kandydatem na prezydenta, ale oboje wiemy, że złapał Pan wiatr w żagle i wraz ze swoim ruchem obywatelskim idzie po wygraną w wyborach parlamentarnych. W związku z tym, czuję, że powinniśmy porazmawiać również o Panu i z Panem. Pozwolę sobie od punktów.

1. Szanowny Panie, w mojej skromnej ocenie nie ma czegoś takiego jak bycie po za systemem. Wystarczy przekartkować pierwszą lepszą książkę do historii, aby to zrozumieć. Ta pozasystemowa retoryka wprowadza ludzi w błąd a nasz naród jest na tematy o podziałach niestety podatny i bierze te sprawy na serio. Martwi mnie to. Co więcej, jeśli przedstawiciele Pana ruchu politycznego wejdą do Sejmu wróżę Panu koalicję z PiS-em. To będzie moment, w którym Pan zrozumie, że jest Pan integralną częścią systemu a nawet jego tworem. Ale proszę mnie zaskoczyć w tej kwestii, chcę się mylić!

2. Proszę uprzejmie, aby nie urządzał Pan dla swojego zaplecza politycznego płatnych stażów w naszym Sejmie. Proszę wystawić na listy ludzi kompetentnych a nie tych, którzy będą się na tych stanowiskach uczyć kosztem Polski.

3. Muszę Pana poinformować, że na moim FaceBooku, widzę kreujące się grupy poparcia dla Pana. W tych grupach widzę wielu bezpartyjnych samorządowców i obywateli, którzy od lat brali udział w politycznych rozgrywkach (wiem, bo ich znam) i przystawali z kim im było po drodze. Przynależność do partii, albo też jej brak, nie gwarantuje moralności. Jak Pan zamierza ludzką uczciwość zweryfikować? Przyznaję...

4. ...biorę tę metodę weryfikacji bardzo do siebie. Jako że kandydowałam w wyborach samorządowych z ramienia PO w roku 2006, według logki, którą Pański sztab stosuje nie jestem godna bycia częścią Pana ruchu obywatelskiego...ale chwileczkę, czy to nie jest też mój ruch? - przecież ma on być „obywatelski”. Wciąż jestem obywatelką tego kraju a czuję, że choć jeszcze Pan mnie nie zna, już Pana środowisko mnie wyklucza.[1]

 

5. To nie jest tak - w moim przekonaniu - że każdy może sobie zorganizować debatę prezydencką. Rozumiem, że Pan nie jest zupełnie przypadkowym człowiekiem i 20% poparcia dało Panu pewność, że Pan wszystko może: zarządzać Polską, prowadzić albo i organizować debaty i oceniać kandydatów po tym, czy do nich przyjdą, czy też nie. Proszę Pana, aby Pan ze mną porozmawiał na Skypie, mam dużo emigranckich pytań i chcę je opublikować w Internecie. Jeśli Pan nie ma czasu, albo nie chce to znaczy - podążając za Pańską logiką – że Pan mnie olewa, uchyla się albo się Pan boi.

 

6. Używanie języka przemocy wobec dziennikarza a propos jego pomyłki jest po prostu złe (nawet jeśli założymy, że ma Pan rację, że ta pomyłka była celową dezinformacją). Prosze krytykować, ale w taki sposób, aby Pan nie stawiał siebie samego w gorszym świetle niż osobę, którą Pan krytykuje. Ludzie inspirują się swoimi liderami, a między wierszami zasady Pawł Kukiz uczy takiej: Jak ktoś się pomyli, to nie czekaj na wyjaśnienia tej osoby, idź go pozbaw grzywy!

 

7. Uważa Pan, że przyczyną całego zła w Poslce jest system a zmiany ustrojowe zapewnią temu państwu dobrobyt. To trochę jak mowić, że przyczyną globalnego ocieplenia jest topniejący lodowiec, jeśli wie Pan o czym mówię... No nie, topniejący lodowiec to jest jego skutek a nie przyczyna.

 

8. Pański sukces nie zależy od tego jakie ma Pan poparcie ani też czy Pan wejdzie do Sejmu, ale od Pańskich kompetencji i umiejętności, wiedzy i doświadczenia. Mam nadzieje, że Pan czymś kiedyś w życiu zarządzał, najlepiej skomplikowanymi, wielo płaszczyznowymi projektami, zadaniami, instytucjami i że w praktyce będzie tak samo pięknie jak w teorii. Bez urazy, wierzę, że chce Pan dobrze... ale jak mówi stare polskie porzekadło:

 

9. ... ''dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane'' - taka złota myśl na koniec.

 

Spostrzeżenia emigrantki adresowane do Pana Andrzeja Dudy:

 

Nie ukrywam, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią, która nie jest mi bliska, ale postaram się moje uprzedzenie trzymać na smyczy, albo przynajmniej kulturalnie wyjaśnić Panu dlaczego nie umiem się w Pana retoryce odnaleść, bo wierzę, że Pan chce abym wróciła do kraju.

 

Mówi Pan, że prezydent, pownien wspierać wszystkich i rozmawiać nawet z tymi, z którymi się niezgadza. Pan tak mówi, ale Pańska mowa ciała wskazuje coś zupełnie innego. W debacie prezydenckiej zorganizowanej przez TVN z 21 maja 2015 nie odpowiedział Pan na pytanie o poglądy w sprawie osób o innej orientacji seksualnej. Co więcej, Pana wypowiedzi na Twitterze, o których dowiedziałam się z portalu polska.newsweek.pl[2] na temat homoseksualistów wskazują, że nie rozumie Pan różnorodności natury ludzkiej. I w sumie to nierozumienie jest też w naturze ludzkiej, nie zawsze jest nam łatwo przecież zrozumieć coś, z czym się samemu nie można utożsamić jako że sami mamy inny system wartości aksjologicznych. I tu - empatycznie - muszę się przed Panem do czegoś przyznać: miałam taki moment w życiu (jak byłam młodsza i mieszkałam w Polsce) kiedy byłam bardzo uprzedzona do gejów a i ludzi innych narodowości czy religii również często oceniałam przez pryzmat steroetypów. Na szczęście ( ale i na nieszczęście), wyjazd z Polski i życie w środowisku o wiele bardziej różnorodnym sprawiło, że dojrzałam. Myślę, że w pewnym sensie ma Pan ten sam syndrom co ja. Wystarczy jednak tylko zrozumieć, że inność jest normalna, żeby się tego syndromu (anomalii) pozbyć. Polecam.


Relgia w polityce - przeszkadza mi, że kler, czyli, przyjamniej oficjalnie, grupa mężczyzn bez rodzin ( a przynajmniej oficjalnie bez rodzin), decyduje o potrzebach kobiet i obwołuje się strażnikiem moralności w sprawach, w których nie ma doświadczenia. Szanuję tradycję chrześcijańską, jak również każdą inną tradycję zresztą, znam wielu księży i od wielu nauczyłam się sporo dobrych rzeczy. Jan Paweł II był postacią o której zawsze mówiłam z wielkim szacunkiem a i obecny papież Franicszek imponuje mi wieloma poglądami. Jeśli będę miała ochotę sama wybiorę się do tych, ktorych szanuje z prośbą o poradę, dyskusję w sprawach moralnych czy też innych. Natomiast nie chcę żyć w kraju, gdzie religia jest obecna w polityce w takim stopiniu jakim to Pana partia narzuca.Wybierając za mnie (czy mam prawo dokonać aborcji i na jakich warunkach, czy mogę dokonać zapłodnienia invitro, czy mogę i powinnam kochać osobę tej samej płci w poczuciu godności itd.) daje mi Pan do zrozumienia, że nie umiem myśleć, ani się sama zdefiniować. Ufam swojej własnej zdolności podejmowania wyborów życiowych i chiałabym, żeby państwo w którym żyje też mi ufało. Czasem danie takiego kredytu zaufania drugiemu człowiekowi wyzwala w nim większe zdolności analityczne, głębszą autorefleksję i co za tym idzie odpowiedzialność. Taka sugestia.

 

Jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, mam wrażenie, że trochę Pan nie rozumie czasów w jakich żyjemy, albo inaczej rzecz ujmując, brakuje Panu szerszej perspektywy. Warto zauważyć, że żyjemy w świecie, w którym jesteśmy coraz bardziej połączeni z innymi krajami, regionami, kontynentami - technologicznie, ekonomicznie, politycznie, ale też społecznie i kulturowo (nawet jeżeli Pan nie lubi tej rzeczywistości). Wolałabym widzieć Polskę konstruktywną, odważną, która rozumie, że struktury ponadnarodwe są odpowiedzią na niemożność sprostania wyzwaniom zmieniającego się świata oraz od II wojny światowej są strażnikiem pokoju w Europie. Wolałabym żyć w Polsce, która bierze świadomą współ-odpowiedzialność za świat i występujące w nim kryzysy, widzi struktury ponadnarodowe nie tylko jako nieszczęsną konieczność (tj.: lepiej tam być, ale w wiecznej defensywie), ale również szansę na budowanie lepszego, pokojowego świata obok równie ważnego interesu narodowego. Myślę,że „wielka Polska” nie może myśleć tylko o sobie, jest to bowiem objaw małości. Pańska wczorajsza wypowiedź (debata prezydencka TVN) dotycząca wsparacia Chrześcijan Syryjskich zapaliła światełko w bardzo ciemnym tunelu - mam nadzieję, że jest Pan tak samo empatyczny i otwarty w stosunku do uchodźców, którzy przybywają do Europy na łodziach poprzez Morze Śródziemne i że Polska jest pomocna wszystkim potrzebującym ludziom, nie tylko tym bardziej do nas „podobnym”.


Spostrzeżenia emigrantki, adresowane do Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego:

 

Ciężki orzech do zgryzienia jeśli chodzi o Pana, Panie Prezydencie. Jest pan reprezentantem partii, której poglądy były mi najbliższe zanim opuściłam nasz szanowny kraj. Zawsze miałam poczucie, że PO rozumie, iż atmosfera (otwartości, zaufania, współpracy) w jakich te poglądy należy zrealizować jest tak samo ważna jak one same. Niestety Pan Prezydent trochę sobie ostatnio odpuścił. W obecnej kampanii nie chciało się Panu przekonywać Polaków do swoich racji, zostawił mnie Pan na pastwę innych opcji, których nawet nie chciałam rozważać. Mam wrażenie, że zaprzestał Pan dialogu ze społeczeństwem już przed kampanią. Prowadził Pan za to monolog, nie czekał na informację zwrotną, oraz nie troszczył się o to czy komunikat, który Pan przekazał został dobrze zrozumiany, a nawet czy dotarł do adresata. Dlaczego Pan do tego dopuścił - nie wiem. W prasie zagranicznej o Polsce się mówi dobrze, na międzonarodowych salonach nasz kraj się chwali. Natomiast w Polsce się o Polsce mówi źle. Mam takie poczucie, że na promowanie Polski na arenie międzynardowoej przeznaczył Pan zbyt dużą część swoich zasobów energetycznych. Rozumiem, że jest to jedno z głównych zadań prezydenta, ale sukcesem jakim niewątpliwie jest wzrost prestiżu naszego kraju na tej arenie po prostu się Pan zachłysnął (tak jak i PO). Każdy człowiek po odczuci emocji satysfakcji się trochę odprężą i rozluźnia. Tak właśnie mi się wydaje, że się stało z Panem - nie sprawdził Pan czy społeczeńśtwo ten sukces rozumie i czy cieszy się nim aż tak, jak Pan. Dziś w trybie przyspieszonym nadrabia Pan zaniechane sprawy: ogłasza referenda, zapowiada ustawy. Mimo, że na Pana zagłosuję, dostrzegam dynamikę z jaką to wszystko się zadziałało i właściwie to się trochę do Pana przez to dystansuje. A może nawet nie trochę.

 

Do Wszystkich Panów:

 

Jak nie trudno zauważyć, mój raczej przydługi tekst nie poruszył prawie wcale spraw ekonomicznych, prawnych, bezpieczeństwa jak i innych równie ważnych, już bardziej szczegółowych kwesti. Oczywiście to one są tak naprawdę kluczowe i zadecydują o jakości życia obywateli. Jendak moje skromne doświadzczenie mówi mi, że bez solidnej kultury politycznej, konstruktywnego sposób rozwiązywania konfliktów, akceptacji różnorodności poglądów i politycznej autorefleksji wśród rządzących ciężko nam będzie wyjść z tej sinusoidy emocjonalnej, którą sobie obecnie wszyscy zgotowaliśmy. Według mojej oceny, Polacy są narodem wrażliwym emocjonalnie, trochę wewnętrznie sprzecznym, wciąż szukającym swojego „Ja” w perspektywie polskiej historii, która miała chwile wielkości, ale też zależności i upokorzenia. W związku z tym potrzebują elit politycznych, które tą wrażliwość rozumieją i jej nie manipulują, a więc a) nie odpływają od rzeczywistości b) konkurują na arenie politycznej, ale bez narracji wykluczania „My vs. Oni” c) rozumieją konieczność solidarności ponad podziałami i potrafią zbudować solidny, szczery zbalanoswany systemem, w skład którego wchodzą różne poglądy, ludzie proponujący różne rozwiązania, ale wszystkich łączą te same wartości i zasady moralne.

Post Scriptum: Moja rodzina jest dla mnie tego przykładem: są w niej osoby, które popierały system socjalistyczny, jak również członkowie Armii Krajowej, walczący z rosyjskim okupantem i uznający komunę za największe zło. W tej części mamy wyborców PiS- i bardziej liberalnych wyborców PO, między którymi prowadzą się niekończące debaty przy prawie każdym spotkaniu rodzinnym. Wakacje spędzałam na wsi, moi dziadkowie pałali się rzemiosłem, część z nas to „wykształciuchy”. Jeden z moich dziadków był imigrantem z Chin, który poślubił moją babcię - konserwatywną (choć jednak nie tak do końca) katoliczkę. Część z nas żyje naukami ścisłymi, inni to dyplomowani humaniści. Mój tata był malarzem artystą. Wydaje mi się, że jak ja mogłam się wychować w tak wielkiej różności i wciąż zachować wewnętrzną integralnosć to Wy przedstawiciele wszystkich środowisk i poglądów też powinniście dać radę stworzyć coś ponad waszą własną perspektywą.


Źródła:http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/andrzej-duda-przedstawil-program-wyborczy,519743.htmlTvn24.pl w artykule z 19 maja 2015 (http://www.tvn24.pl/kukiz-w-czerwcu-powstanie-ruch-obywatelski-jesienia-start-do-sejmu,543595,s.html) .http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/andrzej-duda-przedstawil-program-wyborczy,519743.html



[1] '' »Prezydent Lubina, bliski współpracownik Pawła Kukiza, zapowiedział, że przede wszystkim na listy nie trafią osoby, które "kiedykolwiek gdzieś kandydowały z list partyjnych, były w partiach politycznych lub składały obietnice bez pokrycia«. - Internet pozwoli ich zweryfikować bardzo szybko. Nie mamy co do tego, żadnych wątpliwości - powiedział Raczyński.'' http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kukiz-w-czerwcu-powstanie-ruch-obywatelski-jesienia-start-do-sejmu,543595.html
[2] http://polska.newsweek.pl/twitter-andrzej-duda-wybory-prezydenckie,artykuly,363383,1.html

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

September 12, 2017

July 3, 2017

Please reload

Recent post