© 2017 by Katarzyna Mortoń

 

Le

Let's Stay in Touch!

Find Me on Social Media 

Czy Polsce zagraża terroryzm? Kto stoi za Daesh?

January 21, 2016

Wywiad z prof. Januszem Daneckim, arabistą z Uniwersytetu Warszawskiego.

 

1. Co jest według Pana przyczyną powstania i ekspansji Daesh?


Czyli Da’iszu. To arabski skrót od Ad-Daula al-Islamijja fi al-Irak wa-asz-Szam – Państwo Muzułmańskie w Iraku i Wielkiej Syrii. Wielkiej Syrii – obejmującej dzisiejszą Syrię, Liban, Izrael, Palestynę i Jordanię. Przyczyny jego powstania należy szukać w wydarzeniach ostatnich lat na Bliskim Wschodzie.

   

          Najpierw nierozsądna okupacja Iraku przez Stany Zjednoczone et consortes doprowadziła do kompletnego chaosu. Miast równowagi między szyitami, sunnitami i Kurdami, Amerykanie zaprowadzili bałagan, który nazwali demokracją. Sprzeczność już w założeniu: demokracja narzucona siłą. W Iraku w miejsce kontrolowanego spokoju (bo jak inaczej sterować państwem zlepionym przez Anglików w 1921 roku z nieprzystających do siebie obszarów) pojawił się niekontrolowany bałagan, w którym nowi władcy prześladowali byłych rządzących.

 

    Drugim powodem powstania Da’iszu są hojne dary, jakie my – świat zachodu – posyłaliśmy w postaci broni i pieniędzy – tzw. opozycji syryjskiej tylko po to, by się pozbyć Baszszara al-Asada. Tylko dlatego, że nam się spodobała “arabska wiosna”. Tę broń i te pieniądze chętnie przejęli najmocniejsi w opozycji anty-Baszszarowskiej: skrajni fundamentaliści i zaczęli realizować własne cele budowania własnego państwa. I znaleźli licznych zwolenników nie tylko wśród wrogów reżimu syryjskiego, ale również wśród sfrustrowanych Irakijczyków. Co więcej ich antyzachodnie hasła pozwoliły im pozyskać szerokie rzesze zwolenników w świecie islamu od Indonezji po Nigerię, bo wszędzie polityka kolonialna odcisnęła swoje piętno. A wizja odrodzenia kalifatu i przywrócenia dawnej świetności świata islamu pociąga wielu, a zwłaszcza tych, którym źle się dzieje, również na zachodzie.

 

2. Czy zgadza się Pan z tezą, że Daesh jest kierowane i wykreowane przez byłe służby wywiadu Sadama Husajna?

   

              To niezrozumienie powagi sytuacji. Owszem, wśród irackich frustratów są ofiary amerykańskich czystek, które spowodowały,że setki tysięcy urzędników, policjantów, żołnierzy pozbawiono pracy, zastępując ich nieudolnymi noworyszami. To ci pozbawieni przez Amerykanów czci i środków do życia obywatele Iraku zaczęli się garnąć do Da’iszu. A że byli wyszkoleni, świetnie dawali sobie radę w organizowaniu nowego państwa.


3. Czy uważa Pan, że Abu Bakr al-Baghdadi jest rzeczywistym liderem tej organizacji? Jaką rolę odgrywa czynnik religii w motywacji Daesh a ile z ich poczynań jest motywowane celami politycznymi?

 

            Rola czynnika religijnego wynika z koncepcji kalifatu. Skoro odrodził się kalifat, to system islamu (nie tylko religii ale też sposobu politycznego organizowania społeczeństwa) w sposób naturalny stał się podstawą nowej władzy. Bez odwoływania się do zasad prawa muzułmańskiego Da’isz nie mógłby funkcjonować. A Abu Bakr jako samozwańczy kalif jest oczywistym przywódcą tak pojmowanego państwa. Co ciekawe nie widzimy żadnych oznak kultu jednostki, stąd zapewne pytanie o to, czy on naprawdę rządzi.

 

4. Jak ocenia Pan stan działań antyterrorystycznych Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji? Jaka jest Pana opinia na temat bombardowań w Syrii?


        Popełniamy kardynalny błąd, powierzając całe zabezpieczenie antyterrorystyczne tzw. służbom specjalnym. Pamiętając o ich wątpliwej roli w rozpętaniu wojny w Afganistanie i Iraku, jestem nastawiony sceptycznie. Ci ludzie bardziej dbają o własne interesy niż o społeczeństwa, którym winni służyć. Idą na łatwiznę, mają coraz większą władzę, a wyniki ich działań, mimo olbrzymich kosztów politycznych, społecznych i finansowych, są więcej niż mizerne. Gdzieś popełniamy błąd nazbyt licząc się z ich zdaniem i opiniami.

 

    Walka z Da’iszem na razie ogranicza się do bombardowań. Na pewno są one ważne, ale nie doprowadzą do obalenia Da’iszu. Do tego potrzebne są działania legalnych władz w państwach, na których obszarze rozsiadło się Państwo Muzułmańskie. A do tego potrzebna jest współpraca wszystkich stron: USA, Rosji, Unii Europejskiej. Z niedemokratyczną Syrią, z Irakiem i Iranem. (Turcja niestety jest niewiarygodna, bo walczy też z Kurdami.) To nie tylko pobożne życzenia, ale konieczność.

 

5. Kto według Pana finansuje Daesh? Czy Arabia Saudyjska wspiera Daesh? Czy Turcja wspiera wojowników Daesh, aby zyskać przewagę wobec Kurdów?

 

            Zródeł finansowania Da’iszu jest bardzo wiele, zarówno legalnych jak i nielegalnych. Ropa naftowa masowo eksportowana w świat (zapewne nie tylko do Turcji), pieniądze z zagarniętych zabytków, wreszcie datki bogatych muzułmanów z całego świata. Do niedawna pieniądze trafiały z Kataru, który chętnie finansuje ruchy fundamentalistyczne. Finansował wojnę przeciw Al-Kaddafiemu, przeciw Baszszarowi. Nie wiem, czy teraz pomoc finansowa od bogatych państw arabskich dociera do Da’iszu. Raczej nie, co jednak nie wyklucza bogatych ludzi stamtąd. A tych stać na wydawanie kwot równie wielkich jak państwa.

 

6. Jak Pan widzi przyszłość Bliskiego Wschodu? Jakie są możliwości rozwiązania konfliktu?


Wszystkie konflikty da się rozwiązać. Jeżeli tylko obie strony tego chcą. A tu na razie tych chęci nie widzę, a więc konflikty na Bliskim Wschodzie  nie wygasną w najbliższej przyszłości. Zbyt wiele zła się tam stało, by jego skutki wyrugować z dnia na dzień.

 


7. W moim artykule wspomniałam o tym, że wydaje się, iż Zachód nie analizuje danych poprawnie i w wystarczającym stopniu i nie ''przewiduje'' wydarzeń / następstw politycznych na czashttp://menac.youthpress.org/2015/12/11/the-west-and-the-rest/ - jaka jest Pana opinia na ten temat? Czy jest to wynikiem braku informacji, czy niemożności działania związana jest z polityką wewnętrzną? Czy sytuacja jest na tyle nowa i kompleksową, że skuteczność w jej przeciwdziałaniu jest po prostu trudna?


             Zgadzam się, ale nie wydaje mi się, że mamy do czynienia z grupą psychopatów. Niestety, to ludzie, którzy logicznie myślą i kalkulują, mają dogłębną wiedzę, wspierają się na opiniach wybitych specjalistów, co sprawia, że są szczególnie groźni. Nawet ich terroryzm jest wykalkulowany w swojej bezwzględności.

 

                      A u nas, na zachodzie, nie słucha się głosu specjalistów, którzy wiedzą, czego nie należy robić i to głośno mówią. Ale są niezależnymi myślącymi ludźmi, którzy się nie podporządkują nikomu i którym nie zależy na tym, by zyskać władzę albo sobie władzę podporządkować. Stąd takie a nie inne nie zawsze rozsądne działania zachodu, czyli polityków. To, że sytuacja jest skomplikowana, nie ulega wątpliwości. Wprawdzie rozwiązania są proste, ale wymagają zbyt daleko idących ustępstw (by tylko wymienić najważniejsze: wsparcie dla Rosji i dla reżimu Baszszara al-Asada! nieustępowanie pod szantażem Turcji).

 

8. Czy są jeszcze jakieś inne wątki warte przytoczenia?
           

              Wątków jest tyle, że aż szkoda gadać. Na przykład stanowisko Izraela. Albo po co nam była ta Libia. Algieryzacja Egiptu. Uchodźcy do Turcji, Libanu i Jordanii czy może jednak na Zachód: Do USA, Rosji i Unii Europejskiej (naszamym końcu! a nie przede wszystkim)


9. Czy Polsce zagraża terroryzm? Czy Polska powinna angażować się w działania antyterrorystyczne Zachodu?
           

         Terroryzm jest wszędobylski. Ale to Pan Bóg nosi jego kule, więc ja tu nie mam nic do gadania, nie wiem zatem, czy i kiedy trafi w Polskę. Angażujmy się w obronę, ale znajmy, mociumpanie, proporcje. Nie dajmy sobie odebrać tych wolności, na których nam zależy.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

September 12, 2017

July 3, 2017

Please reload

Recent post